Psychologia, Rozwój osobisty

Daj sobie pozwolenie i czas

Od dawna obserwujesz jak kolejna osoba odnosi sukcesy, robi mnóstwo rzeczy na raz, rozwija się w ekstremalnie szybkim tempie, jej biznes kwitnie, a ilość produktów, kursów, e-booków na sklepie rośnie jak grzyby po deszczu. I zaczynasz się wtedy zastanawiać, jak ona to robi? Kiedy znajduje na to czas? I co zrobiła, że tak łatwo jej to przychodzi?

Mówi do kamery z lekkością, sprzedaje swoje produkty bez cienia wątpliwości, wie co ma powiedzieć i robić, i nie przejmuje się tym co mówią inni. W dodatku żyje jak chce i robi to, co kocha. W czym tkwi sekret? Wiesz co jest najtrudniejsze w podjęciu decyzji, w zmianie swojego życia, w zrobieniu czegoś, czego się wcześniej nie robiło? Pozwolenie sobie na to.

Tak!

Dokładnie ta sama osoba, którą podziwiasz, któregoś dnia pozwoliła sobie na to, by:

  • robić to co kocha,
  • być sobą,
  • przestać się przejmować,
  • kochać siebie
  • akceptować siebie w pełni
  • pokazać się światu.

Dała sobie pozwolenie na robienie tego wszystkiego, czego do tej pory nie robiła lub chciała robić, ale coś ja powstrzymywało. I Ty też możesz! Nie musisz nikogo pytać o zgodę na to, by być sobą. Nie musisz nikomu niczego udowadniać. Powiem więcej. Nie musisz nawet niczego udowadniać samej sobie.

Po prostu pozwól sobie na spróbowanie, na błędy, na lekcje, na nowe. Pozwól sobie na świadomość, że coś nie wyjdzie, że się nie sprawdzi, że się nie uda. Skąd masz wiedzieć, czy ciasto marchewkowe smakuje marchewką, jeśli nigdy nie próbowałaś? Zmień to, spróbuj a potem oceń, czy jest to coś dla Ciebie.

I DAJ SOBIE CZAS.

Wiem, chciałabyś abym napisała Ci krok po kroku co masz zrobić, powiedziała ile czasu to zajmie i dała Ci gwarancję, że to zadziała. I uwierz mi, gdybym miała takie moce, zrobiłabym to! Tylko, że dokładnie taką samą moc jaką mam ja, masz Ty – w sobie. I tylko Ty znasz zaklęcie.

Dać sobie czas to nie tylko wyznaczyć cel i datę jego realizacji. To też moment kiedy nie robisz nic. Kiedy się wahasz, kiedy jesteś w zawieszeniu. To czas, kiedy możesz wszystko przemyśleć, poukładać i się z tym oswoić. Musisz oswoić się nie tylko z tymi emocjami, które chciałabyś czuć, ale też z tymi, których nie chcesz i które są częścią Ciebie.

Wiem o czym mówię! Bardzo dużo czasu zajęło mi pozwolenie sobie na bycie sobą, na odczuwanie strachu, niepewności, niedoskonałości. Na zaakceptowaniu faktu, że jestem romantyczna, że jestem wrażliwa, że jestem refleksyjna.

Bardzo długo uważałam, że to jest ckliwe, dziecinne i niedojrzałe. Dzisiaj myślę zupełnie inaczej. Jestem niepoprawną romantyczką, która buja w obłokach i rozkłada na czynniki pierwsze każdą emocję, wydarzenie, słowo. Ale właśnie taka jestem najcudowniejsza. I to podejście sprawia, że czuję się bardziej dojrzała, empatyczna i otwarta niż kiedykolwiek wcześniej. Czy boję się, że ktoś mnie zrani? Oczywiście. Wystawiam siebie i swoje prawdziwe emocje na ocenę. Ale bardziej niż krytyki, boję się niespełnionych marzeń.

Daję więc sobie pozwolenie na strach, niepewność, łzy, złość, smutek i popełnianie błędów. Daję sobie pozwolenie na bycie sobą. Dokładnie taką, jaka jestem. Romantyczna i ckliwa, wrażliwa i empatyczna, niedojrzała i dojrzała. I daję sobie czas, by iść spacerem życia. Powoli, bez pośpiechu i podziwiać widoki, być uważnym na to, co wokół mnie się dzieje i czerpać radość z tej podróży.

Wcześniej stawiałam sobie cele, których realizacja wymagała ogromnej energii i czasu, ale to tylko sprawiało, że biegłam na oślep. Byle biec szybciej. Dzisiaj zdecydowanie zwalniam i chcę zachwycać się życiem i sobą. Dzieląc się swoimi myślami i życiem z Tobą. I nie stawiam sobie dzisiaj żadnego konkretnego celu do osiągnięcia. Być może z biegiem czasu on sam się pojawi, ale dziś daje sobie pozwolenie na tą podróż i czas by się nią nacieszyć.

A Ty, na co dasz sobie pozwolenie i czas?

Wszystkiego magicznego!
Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *