Psychologia, Relacje

Jak pokonać zło, gdy nie możesz nic zrobić?

Ostatnie wydarzenia na świecie z pewnością poruszyły wszystkich. I choć ten artykuł jest moją odpowiedzią na to, co się dzieje, będzie również uniwersalny w każdej sytuacji, w której możesz się czuć bezsilna. Bo nigdy nie jest tak, że nie możesz zrobić zupełnie nic. Zawsze możesz zrobić “coś”. I o tym czymś chcę Ci dzisiaj powiedzieć. Mam nadzieję, że to choć trochę doda Ci nadziei i pomoże ukoić lęk.

W świecie nie ma dobrych ani złych rzeczy. W emocjach nie jesteśmy w stanie ocenić czy coś jest dobre lub złe. Daną sytuację możemy ocenić dopiero z perspektywy czasu. Choroba, śmierć, rozwód, bankructwo, samotność. Potrafimy od razu zaliczyć to do czegoś złego. Taką mamy naturę. Chcemy móc wybrać, tworzymy kategorie, schematy. Gdy ktoś zaczyna chorować, od razu mówimy: “tak mi przykro”. A może właśnie ta choroba, da tej osobie siłę? Może właśnie dopiero wtedy doceni to, co jest w życiu ważne, a czego wcześniej nie zauważała? Gdy, tracimy kogoś bliskiego, wydaje nam się, że to tragedia. Jednak po czasie okazuje się, że dopiero wtedy zaczynamy układać sobie życie tak jakbyśmy tego chcieli.

Czy nasze życie jest dobre czy złe, udane czy nie, możemy ocenić dopiero gdy sami będziemy przekraczać bramy nieba. Teraz możemy tylko reagować w sposób świadomy lub nieświadomy na to, co się dzieje, i co nas otacza. Możemy decydować o tym, jak chcemy się czuć, jak chcemy postąpić w danej sytuacji, i co z nią zrobimy.

Gdy ktoś z Twoich bliskich znajdzie się w trudnej sytuacji, zawsze możesz mu pomóc. Ale tylko wtedy, gdy sama tej pomocy nie potrzebujesz. Nie pomożesz przyjaciółce w depresji, jeśli sama będziesz z tym walczyć. Nie pomożesz biednemu, jeśli sama żyjesz z dnia na dzień. Nie uratujesz kogoś z bagna, jeśli pozwolisz siebie tam wciągnąć.

Czasami, by kogoś ocalić, potrzebujesz odpowiedniego doświadczenia, umiejętności, środków finansowych, materialnych czy osób trzecich. I nie zawsze masz taką możliwość. Za to ZAWSZE, ale to ZAWSZE, możesz dzielić się dobrem, życzliwością, wsparciem, nadzieją, radością. To nigdy nie kosztuje, masz to na wyciągnięcie ręki, dostępne 24/h, przez 7 dni w tygodniu. Nie dasz komuś nadziei, jeśli ciągle w Twojej głowie pojawiają się czarne scenariusze. Nie podniesiesz kogoś na duchu, gdy sama będziesz w strachu i lęku.

Jeśli możesz dać komuś dach nad głową – daj. Jeśli możesz ofiarować jedzenie – ofiaruj. Jeśli możesz wykonać przelew – zrób to. Lecz jeśli nie możesz zrobić żadnej z tych rzeczy (z różnych przyczyn) – daj siłę i spokój. To jedyna rzecz, którą dając, mnożysz. I nie potrzebujesz do tego niczego więcej niż Twojego spokojnego serca.

Jeśli więc myślisz, że nie możesz zrobić nic, jesteś w błędzie. Możesz zrobić bardzo wiele. Zamiast tworzyć czarne scenariusze, bać się i nieść ze sobą lęk, bądź spokojem i dawaj spokój. Pamiętaj, że Twoje samopoczucie i energia wpływa na innych. Jeśli Ty będziesz spokojna, inni poczują się bezpiecznie. Jeśli inni poczują się bezpiecznie będą spokojni.

Gdy ktoś obok Ciebie jest chory lub ranny, czy pomożesz mu jeśli zaczniesz panikować? Czy jeśli ktoś zacznie na Ciebie krzyczeć, krzykiem załatwisz sprawę? Nie.

Zło dobrem zwyciężaj.

To nie jest do zrobienia w pięć minut. To nie jest sposób na wszystkie tragedie świata. Ale jest to jedyna słuszna, dostępna i bezpłatna droga do tego, by sprawić, że ten świat będzie lepszy, a nie jeszcze gorszy.

Gdybyś zamiast czuć ból, stres, niepewność i lęk, czuła spokój i tym zarażała ludzi, którzy również te emocje nieśli by dalej, jak wyglądałoby Twoje otoczenie? Co się dzieje z Twoim organizmem, gdy wciąż kumulujesz w nim negatywne emocje? W pewnym momencie nie daje rady ich pomieścić i on informuje Cię o tym w różny sposób. Nie karm się więc negatywnymi emocjami, wiadomościami, informacjami. Nie dodawaj sobie więcej tego bagna do głowy i życia.

I żebyśmy się dobrze zrozumiały. Odrzucenie negatywnych emocji nie jest ignorancją. Wiem, że samo pozytywne myślenie czasami nie załatwi sprawy. Ale negatywne podejście z pewnością zamiast pomagać – może tylko zaszkodzić. Jeśli więc nie potrafisz pomóc, nie siej paniki, nie dokładaj złych emocji, nie twórz strachu. Zastanów się, czy w tej obecnej sekundzie, w której robisz wydech i wdech, coś Ci grozi? Nie. Czy za godzinę będzie? Tego nie wiesz. Więc, po co się tym martwić?

Bądź spokojna i uspokajaj. Bądź pozytywna i nieść nadzieję. Bądź dobra i nieś pomoc. Nawet najmniejszą. Dzielenie się dobrą energią nie jest ignorancją czy udawaniem, że wszystko jest w porządku. Ale jest realną pomocą dla tych, którzy już nie mają nadziei, nie czują się bezpiecznie i się boją.

Ty nie masz się czego bać. Bądź więc spokojna. Tworząc czarny scenariusz, czując lęk i strach, przyciągasz go do siebie. Tworzysz samospełniającą się przepowiednię. Możesz pomagać w taki sam sposób mając różne emocje. Gdy ktoś cierpi, możesz dać mu dobre słowo, odrobinę radości i nadzieję. Możesz też razem z tą osobą przeżywać smutek i ból. Jak myślisz, która z tych energii naprawdę pomaga?

Nie możesz dać dachu nad głową? Daj ciepłej herbaty i uśmiech. Nie możesz dać rozwiązania problemu? Daj siłę i nadzieję. Nie możesz dać pieniędzy? Daj chleb, mód i serce.

Lecz przede wszystkim nie dawaj strachu i lęku. Ten świat ma go i tak w nadmiarze. Daj mu to, czego teraz naprawdę potrzebuje. Tylko najpierw musisz mieć to w sobie. Nikt nie zna przyszłości. Nikt nie wie, co się wydarzy. Tym bardziej właśnie, jeśli Ty się poddasz w swoim sercu i pozwolisz sobie na słabość, lęki i strach, dolewasz oliwy do ognia. Zastanów się więc, czy kolejna rozmowa pełna strachu i negatywnych emocji jest teraz potrzebna? Czy jest teraz niezbędna? Czy jest rozwiązaniem?

Więc, po co to robisz?

Bądź dobrem, bądź światłem, bądź nadzieją. Tego potrzebuje świat. Nie wyleczysz rany polewając ją kwasem. Pamiętaj, że jedynym lekarstwem jest miłość. Nie pozwól, by ktoś w Twoim sercu zastąpił ją strachem i lękiem. To jedyna wojna jaką każdy z nas toczy, nawet jeśli nie idzie na front. To wojna w każdym z nas, tu i teraz.

Wiesz co masz robić. Liczy się każda myśl, słowo, uczucie. Ty wybierasz czy pomagasz, czy dokładasz…

Na koniec tego wpisu mam dla Ciebie piosenkę, która, choć ma już kilka lat, jest jak najbardziej na czasie:

Tłumaczenie:

Świat może być paskudnym miejscem
Ty to wiesz, ja to wiem, tak
Widzisz, nie musimy tracić nadziei
Odłóż broń, z którą walczysz

I zabij ich z dobrocią, Zabij z życzliwością
Zabij ich, zabij ich, zabij ich z dobrocią
Zabij z życzliwością, Zabij z życzliwością
Śmiało, śmiało teraz

Kończy nam się czas w pogoni za życiem
Każdego dnia umiera mały kawałek ciebie
Nie ma kogoś, z kim chcesz walczyć, żeby mieć rację

Twoje kłamstwa to kule, twoje usta to broń
Nigdy nie wygrano wojny i gniewu
Zgaś ogień przed zapaleniem
Następnym razem, gdy będziesz walczyć

Proszę, zabij ich z dobrocią
Zabij z życzliwością
Zabij ich, zabij ich, zabij ich z dobrocią
Zabij z życzliwością, Zabij z życzliwością
Śmiało, śmiało teraz

Twoje kłamstwa to kule, twoje usta to broń
Nigdy nie wygrano wojny i gniewu
Zgaś ogień przed zapaleniem
Dlaczego nie możemy przestać walczyć?

I zabij ich z dobrocią, Zabij z życzliwością
Zabij ich, zabij ich, zabij ich z dobrocią
Zabij z życzliwością, Zabij z życzliwością
Śmiało, śmiało teraz

Wszystkiego magicznego!
Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *